sto osiemdziesiąt cztery.
26 wrzesień 2009
gdy zamykam oczy. jesteśmy na plaży. rozmawiamy o tym, co uważasz za istotne. mówisz, że mógłbyś tak rozmawiać wieczność. płaczę razem z Tobą, bo wiem, jak Ci teraz ciężko. właśnie dzisiaj. myśli powróciły. patrzymy na gwiazdę i dziękujemy, że dla nas świeci. otwieram oczy a ty piszesz mi, że tęsknisz.
mogłabym pisać tylko o nas. dzieje się naprawdę dużo. za dużo. mimo to, nie potrafię skupić myśli na niczym innym. ja też tęsknię. już niedługo.
za dwa dni drugi rok studiów.
za dwa tygodnie ostatnia przeprowadzka.
do siebie.
sto osiemdziesiąt trzy.
15 wrzesień 2009
you say you’ll give me
eyes in a moon of blindness
a river in a time of dryness
a harbour in the tempest
but all the promises we make
from the cradle to the grave
when all I want is you.
(fragment ‘all I want is you’, U2)
sto osiemdziesiąt dwa.
10 wrzesień 2009
jak szpieg kroczy za mną. nie opuszcza mnie na moment. chłonie wszystkie moje myśli i obserwuje gesty. ujawnia się coraz bliżej, by skłonić mnie do wspomnień o tym, za czym tak bardzo tęsknię i o tym, za kim tak bardzo tęsknię. gdziekolwiek nie skieruję wzroku, ona jest na wprost, jakby chciała pokazać mi drogę, którą winnam podążać. o czymkolwiek nie pomyślę, napływają setki skojarzeń związanych właśnie z nią. kiedy odpowie mi na te tysiące pytań kotłujących się w mojej głowie? kiedy przywoła obraz plaży. nocy. ciszy. nas? kiedy po raz kolejny stanie mi na drodze bym zmieniła ciąg myśli?
proszę, byś nigdy dla mnie nie zgasła.
