sto pięćdziesiąt trzy.
26 styczeń 2009
w statystykach bloga sprawdziłam, co wpisywali czytelnicy w wyszukiwarce znajdując mojego bloga i uwaga uwaga, jest hit – ‘co oznacza skrut wip‘. umarłam.
sto pięćdziesiąt dwa.
25 styczeń 2009
są tacy ludzie. wiemy, że są nam bliscy i już. bez wyjaśnień i precyzowania tego, co nas z nimi łączy. ludzie, z którymi można śmiać się bez końca i płakać godzinami. ludzie, z którymi można rozmawiać o wszystkim i nie tłumaczyć im swoich błędów. mówić z nimi o swoich wadach i nabierać do tego dystansu. są tacy ludzie, którym się ufa. od pierwszej chwili.
sto pięćdziesiąt jeden.
24 styczeń 2009
-wierzysz w szczęście, jako stan, którego nie jesteś w stanie do końca opisać, ale wiesz, że niczego więcej ci nie potrzeba? wierzysz, że tak już jest i twoja przeszłość jest ci teraz wynagradzana? przeżyłaś już tyle niepowodzeń i zawiodłaś się na sobie tak wiele razy, że doceniasz każdy dobry dzień i każdą pozytywną chwilę? każde miłe słowo skierowane w twoja stronę odbierasz jako aprobatę tego, kim jesteś i jaka jesteś? czujesz, że twój stosunek do życia i samej siebie się diametralnie zmienił i nadal ulega zmianom na lepsze? czujesz, że jesteś w stanie spełnić każde, nawet najmniejsze pragnienie? masz siłę i wolę by walczyć na rzecz dobra własnego i twoich najbliższych? chcesz zmieniać swoje otoczenie, swój mały świat?
-tak.
sto pięćdziesiąt.
22 styczeń 2009
&?*%!^#! energia, jak nigdy. masa radości, niespotykane siły i chęci do działania. jutro wolne, więc balujemy. standardowo z boskim. standardowo w bezsenności. oj. bezcenne.
sto czterdzieści dziewięć.
20 styczeń 2009
czy aby na pewno jesteś człowiekiem skoro sprawiłeś, że zwątpiłam? poddałam wątpliwości naturalne ludzkie dobro. przestałam ufać. zmieniłam się. zatraciłam swoją wiarę w ludzi. wiarę w szczęście u boku drugiej osoby. choć nie słyszałam twojego głosu już dość długo, z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że wszystko niszczysz. ty i te głupie wspomnienia. te bezsensowne niespełnione obietnice i ta moja naiwność. niekończąca się opowieść o niej i jej błędzie. chcę znów patrzeć na ludzi, jak wcześniej. z myślą, że każdy ma w sobie więcej dobra, niż zniszczenia. chcę umieć kochać i pozwolić na bycie kochaną. potrzebuję życiodajnej miłości.
sto czterdzieści osiem.
7 styczeń 2009
zawsze sądziłam, że najgorsza jest niewiedza. ta niepewność. życie ze świadomością, że może cię dotyczyć zło, o którym nie masz pojęcia. teraz wiem, że się myliłam. nie chce posiadać wiedzy, którą posiadam. chcę by było tak, jak dotychczas. chcę myśleć o swoim życiu w sposób niezmiernie beztroski i potrafić śmiać się bez końca. chcę cieszyć się z małych, w rzeczywistości nieznaczących rzeczy i chcę znów być sobą. pragnę znów mieć w sobie siłę, by szaleć. by móc szukać we wszystkim dobrych stron. chcę by z powrotem nastał duży spokój. powiedziałam to, czy pomyślałam?
sto czterdzieści siedem.
6 styczeń 2009
piszę esej.
akcent / uwaga / dominacja.
ogół nie wywołuje na ludziach wrażenia, ponieważ zazwyczaj jako ogół pojmowana jest szarość i jednolitość. jedynie akcent, detal, szczegół przykuwa naszą uwagę i wywołuje pewne wrażenie, uzyskując tym samym dominację nad powyżej opisaną jednolitością, czy nawet kolokwialnie mówiąc ‘nudą’. zakładając jednak, że całość nas otaczająca nie jest postrzegana w odcieniach szarości a wielobarwności, tworzy się przesyt, którego efektem jest brak zainteresowania ze strony odbiorcy. dotyczy to zarówno rozwiniętego pojęcia sztuki, jako malarstwa, rysunku, rzeźby, czy architektury, jak również społeczeństwa i sposobu odbierania jednostki. otóż w społeczeństwie wytworzyła się tendencja do postrzegania ludzi przez pryzmat przyjętych kanonów, które kształtowały się na przestrzeni wieków, głównie za sprawą wzorców osobowych, których przykładem może być ideał średniowiecznego rycerza, czy też patrząc na dane zagadnienie ze strony duchowej – zgodność postawy człowieka z dekalogiem. te kanony ograniczały swobodę człowieka, co uniemożliwiło bycie wyjątkowym. słowa amerykańskiej piosenkarki współczesnej myra’y ellen amos brzmiące ‘najwspanialsi ludzie nie są tymi, którzy dają się zamknąć w pudełkach’ odpowiadają obecnym tendencjom i zaprzeczają dotychczasowemu ideałowi oraz ukazują wyjątkowość tych ludzi, którzy różnią się od reszty społeczeństwa. to właśnie ci ludzie przykuwają naszą uwagę, dominując tym samym, poprzez wyróżnianie się z tłumu. podobna sytuacja następuje, gdy każda jednostka stara się przełamać przyjęte normy. owa wyjątkowość przestaje być odbierana, jako wyjście z ram, stając się tym samym kolejnym przyjętym kanonem, ponieważ zachowanie, czy wygląd danej jednostki nie budzi w nas emocji, stając się tym samym obojętna naszym doznaniom. zatem czy receptą na uzyskanie dominacji oraz przykucie uwagi jest umiejętność znalezienia złotego środka? owszem, otóż detal odgrywa najważniejszą rolę w wywołaniu w odbiorcy wrażenia, zarówno czy będzie wywoływało ono pozytywne, czy też negatywne emocje. wracając jednak do dziedzin sztuki, analizując choćby twórczość piet’a mondrian’a, XX-wiecznego malarza holenderskiego, tworzącego w nurcie neoplastycyzmu, dostrzec można znaczenie akcentu w dziele sztuki. obrazy mondrian’a charakteryzują się występowaniem jedynie bieli i czerni oraz barw podstawowych tj. żółtej, niebieskiej oraz czerwonej. kompozycje czarnych linii poziomych i pionowych, tworzących prostokąty tworzą bardzo uporządkowany i czytelny obraz, zaś nierównomiernie rozłożone akcenty kolorystyczne wywołują wrażenie na odbiorcy, poprzez szokowanie swą prostotą oraz wprowadzają w stan zadumy. podobne odczucia wywołują również dzieła malarza z początków działalności, tworzone w nurcie postimpresjonistycznym. otóż nawet krajobrazy malowane jego pędzlem ukazane są jedynie w trzech podstawowych barwach, co przenosi odbiorcę niemalże w świat dziecięcy. przykładem tego typu dzieła mondrian’a jest ‘wiatrak w świetle słońca’. podobna dominacja akcentu dostrzegalna jest w innej dziedzinie sztuki, jaką jest fotografia. polega ona na uchwyceniu obrazu w ten sposób, by wyostrzyć jedynie te elementy, które mają największy wpływ na odebranie w sposób poprawny myśli autora danego zdjęcia. zakładając, że artysta ukarze wszystkie elementy w jednakowym świetle, ostrości oraz w jednym planie odbiorca nie dostrzegłby celu autora a przekaz nie byłby czytelny z powodu braku dominanty. zauważyć można zatem, że owa wyższość wyodrębnionego szczegółu może być poparta każdą dziedziną sztuki. również architektura wnętrz pozwala nam poprzeć wyżej postawioną tezę, ponieważ znajdując się w pomieszczeniu, w którym wszelkie komponenty danego pomieszczenia tj. meble, czy detale dekoracyjne posiadają jednakową barwę, czy zbliżone kształty odbiorca nie będzie zainteresowany, nie mówiąc już o wpływie danego wnętrza na samopoczucie. żyjemy w świecie pełnym przedmiotów, detali oraz w świecie, w którym ceni się to, co przykuwa naszą uwagę. zatem, czy możliwym byłoby otaczanie się elementami jednobarwnymi, o podobnej budowie oraz ludźmi o podobnych charakterach, upodobaniach, czy wyglądzie? jedynie to, co wyróżnia zarówno ludzi, jak i rzeczy z jednolitości uzyskuje dominację, dzięki czemu środowisko, w którym żyjemy staje się ciekawsze oraz przyjaźniejsze dla naszych odczuć nie tylko wizualnych, ale i emocjonalnych.
sto czterdzieści sześć.
5 styczeń 2009
1. rób to, co kochasz. kochaj to, co robisz.
2. każdy dzień jest najważniejszym dniem twojego życia.
3. pozwól sercu sprzeciwić się logice.
4. najwspanialsi ludzie nie mieszczą się w kanonach.
5. nie wierz w obietnice, które nie mogą być dotrzymane.
6. ucz się czegoś nowego. nauczaj tego, co sprawdzone.
7. nie próbuj naprawiać tego, co nie jest zepsute.
8. jesteś tym, kogo z siebie tworzysz.
9. nie przestawaj marzyć.
10. odnajdź siebie, zanim uświadomisz sobie kim chciałbyś być.
11. przebaczaj, ale nie zapominaj.
12. twoja historia nie zawsze potrzebuje początku i końca.
sto czterdzieści pięć.
3 styczeń 2009
myśli o nim. o mnie. o greckich korzeniach. najpiękniejszych nazwiskach i o przyszłości mojej najbliższej. paranoja. to nie ja chyba. zaczynam bać się zaangażowania. mimo to chcę.
sto czterdzieści cztery.
2 styczeń 2009
‘w życiu chodzi czasem o to, by być niemożliwym‘. dlatego nie zmienię nic. zgodnie z postanowieniami noworocznymi zostanę tym, kim jestem w tym samym otoczeniu. chcę tylko mieć siłę, by trochę powalczyć, bo jest o kogo. ale o nim innym razem. impreza pierwszej klasy. wspaniali ludzie. dobra muzyka. whisky z colą i sytuacje, które pozwoliły uwierzyć we własne szczęście.
z anią.

z waw.

z chłopakami (krzysiu, ja, piotruś, tadziu).

jest i hit pani gospodarz.
