sto trzydzieści pięć.

28 listopad 2008

bezsłownie. beznamiętnie. bez opamiętania.

sto trzydzieści cztery.

24 listopad 2008

myśli w bańkach mydlanych. takich marzeń bańkach, od których ciężko się uwolnić. cała zamknięta jestem w bańce. marzeń bańce. czas byś przywrócił mnie do rzeczywistości. szpilką. realizmu szpilką.

‘jak frytka się zetnę w oleju i spalę się skrętem do szczętu’. wyśpiewał czesław.

sto trzydzieści trzy.

21 listopad 2008

przyjaźń między mężczyzną a kobietą? szukam sensu. zagłuszam wątpliwości. niecierpliwie szukam rozwiązania. obawiam się. a może właśnie o to chodzi? żeby poczuć coś nowego. nauczyć się milczenia. pokonać uczucia. uczucia nie do przyjaciela. uczucia do mężczyzny.

sto trzydzieści dwa.

16 listopad 2008

i pada deszcz. słucham. patrzę. myślę. pragnę. rozpraszam się w czasie. objęłam panowanie nad chwilą i myślą, która nie gaśnie wraz z upływem sekund. minut. godzin. dlaczego pada? bo wtedy milczenie staje się piękniejsze. czego słucham? otaczającej mnie ciszy i patrzę na nią i myślę o niej i pragnę. tego, bym nie musiała dzielić jej sama. tym jest tęsknota.

jeszcze pare miesięcy temu na pytanie, czy może być tak harmonijnie, odpowiedziałabym: ‘w moim życiu nie ma harmoni. jest chaos i nieporządek. pochopne decyzje i masa nierozstrzygniętych spraw. hałas i gwar myśli kotłujących się w mojej głowie’. dziś jest duży spokój. mimo czasu biegnącego coraz to szybciej jest tak, jak chcę by było. nie zamykam oczu nie wyjaśniając sobie tego, co powinno być rozstrzygnięte. nie zasnę z myślą, że dzień nie powinien być zakończony. kiedy nie wszystkie słowa zostały wypowiedziane i nie każda potrzeba zaspokojona. na dziś zrobiłam już wszystko. kładę się ze świadomością, że dzień jest udany.

sto trzydzieści jeden.

12 listopad 2008

oczekiwane. aczkolwiek niespodziewane. sprzeczności. różnice. podobieństwa. chaos i porządek. nowy czas. mam dziewiętnaście lat i trzydzieści jeden dni. w sam raz, by postawić kropkę i rozpocząć pisanie kolejnego rozdziału. kropkę dopisał ktoś. nie ja.

sto trzydzieści.

10 listopad 2008

z sekundy na sekundę chwile nasycają się optymizmem.