opuściliśmy ten sen, by upijać się toksyczną rzeczywistością. czas nauczyć się wypowiadać swoje myśli, nim przekroczymy pewien próg. nie żałuję. niczego. ani tygodnia. ani dnia. ani godziny. nawet żadnej małej pieprzonej sekundy. za nie wszystkie dziękuję. za te dobre i te gorsze.

appreciate your experiences, because they can be your last.



No Responses to “osiemdziesiąt pięć.”  

  1. No Comments

Leave a Reply