siedemdziesiąt osiem.
23 styczeń 2008
recepta na udany dzień: zaspać na trzy pierwsze lekcje. zjeść dobre śniadanie. spotkać się z kimś ważnym. nie śpieszyć się na autobus. wejść do szkoły. przesiedzieć w szkole sześć godzin, myśląc o przyjemnych rzeczach. wrócić do domu. spędzić wieczór w miłym towarzystwie. położyć się spać w dobrym nastroju mimo zmęczenia.
postaram się postępować dziś zgodnie z receptą. trzy pierwsze punkty już zrealizowałam…

24 styczeń 2008 at 15:58
jak o 7:50 am zrealizowałaś trzy pierwsze punkty? skoro masz na 8:00 do szkoły to jeszcze nie zaspałaś na trzy pierwsze lekcje. a i o której wstałaś że już zjadłaś dobre śniadanie [to chyba wymaga czasu;p przynajmniej w moim przypadku] i spotkałaś się z kimś ważnym?
24 styczeń 2008 at 19:47
heh… to nie jest czas obowiązujący w Polsce:P pisane było godzinę później, a zaspanie na trzy lekcje było pretekstem, żeby zostać w domu i spotkać się z Oskarem. heh… dlatego przyjechałam do szkoły dopiero na piątą lekcje:)
24 styczeń 2008 at 19:53
“heh…” brzmi tak jakoś nie tak, taki miał być odbiór?
w sensie nie wiedziałem że tu godzina jest cofnięta o jedną. nie da się tego przestawić? ;d
24 styczeń 2008 at 20:39
mam problem z przestawieniem:/ ale w sumie to nie zwracam na to większej uwagi, bo na ogół dokładna godzina wpisu nie ma większego znaczenia:)
24 styczeń 2008 at 20:49
oj, według mnie ma znaczenie i to ogromne!
24 styczeń 2008 at 20:53
ej, czyky to naprawdę nie ma znaczenia. liczy się treść. ważny jest cel napisania tego, nie godzina, choć rzeczywiście godzina (7:50 am) nie jest adekwatna mimo, że w ustawieniach jest automatyczny czas obowiązujący w Polsce…