siedemdziesiąt trzy.
11 styczeń 2008
zniknęły już te słowa. 4 pieprzone, tak bardzo ważne dla mnie słowa. jak wiele jeszcze stracę? może rzeczywiście ‘nasze’ wyobrażenia o tym, co jest i co może być były zbyt mało realne, ale czy to właśnie nie było w tym piękne? ta ucieczka od rzeczywistości i codziennej szarości. marzenia. oczekiwanie. niepewność.
wracam na ziemie, choć tak bardzo tego nie chcę. może już po raz ostatni z taką niepewnością czekam na wiadomość od Ciebie.
