siedemdziesiąt.
9 styczeń 2008
zmęczona. zupełny brak siły do przedsięwzięcia czegokolwiek. potrzebuję odpoczynku. przede wszystkim psychicznego. wyciszenia mi trzeba. jednego dnia nicnierobienia. najchętniej przez ten jeden dzień spakowałabym to, co najważniejsze i wyjechała tam, gdzie tylko parę osób będzie mogło mnie znaleźć. pewnie byłaby to podróż w jedną stronę.
nikt by nie żałował.

10 styczeń 2008 at 18:13
“nikt by nie żałował” – ej, ej, bez takich :P
10 styczeń 2008 at 18:37
hehe… ja wiem, ty jesteś ze mną.
kochany z Ciebie fukłak:*