siedemdziesiąt.

9 styczeń 2008

zmęczona. zupełny brak siły do przedsięwzięcia czegokolwiek. potrzebuję odpoczynku. przede wszystkim psychicznego. wyciszenia mi trzeba. jednego dnia nicnierobienia. najchętniej przez ten jeden dzień spakowałabym to, co najważniejsze i wyjechała tam, gdzie tylko parę osób będzie mogło mnie znaleźć. pewnie byłaby to podróż w jedną stronę.

nikt by nie żałował.

2 Responses to “siedemdziesiąt.”

  1. Magda Says:

    “nikt by nie żałował” – ej, ej, bez takich :P

  2. narcolepsy Says:

    hehe… ja wiem, ty jesteś ze mną.

    kochany z Ciebie fukłak:*


Leave a Reply