brak wiary w urzeczywistnienie najskrytszych pragnień. ta rzeczywistość mi nie sprzyja. wracam do swojego wyimaginowanego świata, gdzie wszystko wydaje się mieć więcej barw. nie tylko odcienie szarości. czasem jednak trzeba odstąpić od piękna, by uświadomić sobie jego prawdziwą wartość. największą z możliwych. bo wartość jest tam, gdzie żyją ludzie o wartości nieprzeciętnie dużej. wracam do Was moje drogie marzenia.

podziękowania dla tych, którzy nie odbierają mi cząstki mnie, jaką jest chęć dążenia tą właśnie drogą do tego właśnie celu.



One Response to “sześćdziesiąt osiem.”  

  1. 1 karolina

    ale zarąbisty blog
    i takie wyszukane slowa musze tu zaglądać częściej

Leave a Reply