sześćdziesiąt cztery.

20 grudzień 2007

ogólnie megapozytyw. panuje nade mną magiczna aura, odciągająca mnie od rzeczywistości. wcale nie chce zawracać. chcę w to brnąć. błądzić. gubić się i odnajdywać na nowo drogę, ale już nie sama. będziesz mnie prowadził troskliwie za rękę. tak, jak troskliwe są Twoje słowa. sen na dziś. zaraz zamknę oczy i się stanie.

Leave a Reply