pięćdziesiąt trzy.

29 listopad 2007

spokój. zupełna cisza. wbrew pozorom pozytywna. zazwyczaj sprawia, że czuję nostalgię odbierającą mi siłę. teraz to coś innego. teraz to cisza pełna ukojenia i harmonii. cała ta układanka zaczęła nabierać właściwych i sensownych kształtów. to, co powszechnie nazywa się ‘życiem’ przypomina pewnego rodzaju puzzle. najbardziej lubisz je, gdy jesteś dzieckiem. nie zastanawiasz się nad ich sensem. po prostu układasz. z czasem, gdy rozumiesz coraz więcej potrzebujesz czegoś nowego, by nie popaść w melancholię.

Leave a Reply